Wraz z tym wpisem rozpoczynam na blogu serię poświęconą testom różnego rodzaju toreb oraz pokrowców na MacBooki oraz MacBooki Pro (choć nie tylko). W moje ręce wpadły produkty marki Crumpler, be.ez oraz Belkin. Towar do testów został podesłany przez firmę Armago (autoryzowany sprzedawca firmy Apple.), której chciałem z tego miejsca serdecznie podziękować.
Na “pierwszy ogień” poszła torba be.ez Le Vertigo Street, która towarzyszyła mi podczas ostatniego czterodniowego wyjazdu. Miałem w czym wybierać, lecz to właśnie produkt be.ez od razu wpadł mi w oko i sprawił na mnie największe wrażenie spośród wszystkich otrzymanych akcesoriów, nie tylko poprzez swój stylowy wygląd.

Miłość od pierwszego wejrzenia.
Może to trochę na wyrost, ale takie właśnie stwierdzenie nasunęło mi się, gdy tylko wyjąłem ją z pudełka. Wiadomo, że najpierw liczy się pierwsze wrażenie, a dopiero później odkrywamy wnętrze i możemy w pełni coś ocenić, jednak w tym przypadku miałem przeczucie, że to co oferuje nam środek nie zmieni mojego zdania. To co odróżnia ją od produktów konkurencji to na pewno fakt iż tę torbę naramienną nosimy w pozycji pionowej przez co przylega ona lepiej do ciała i nic się nam nie macha na boki jak w przypadku klasycznych poziomych toreb. LEvertigo przeznaczona jest do komputera MacBook Pro 15,4″, lecz pasuje również do MacBooka 13,3″. Możemy do niej również włożyć notebooka PC o rozmiarze nie większym niż 36 cm x 24 cm x 2,5 cm. Wykonana jest z nylonu (szara część) oraz z brezentu (biały spód i boki). Szczerze przyznam, że takie połączenie materiałów bardzo ładnie się komponuje, również pod względem kolorystycznym. Możemy ją nosić w różnych warunkach pogodowych bez obaw o nasz sprzęt znajdujący się w środku, gdyż całość jest wodoszczelna.
Co kryje wnętrze?
Z pozoru stonowany i prosty w swojej formie wygląd zewnętrzny mógł świadczyć o tym, że wewnątrz będzie podobnie – nic bardziej mylnego. W momencie otwarcia “języka”, a w zasadzie odpięcia go z rzepów, do których jest przytwierdzony naszym oczom ukazuje się turkusowe wnętrze. Kolor ten idealnie pasuje do barw widocznych na frontowej powierzchni. Kontrast jaki powstaje, gdy oglądamy całość jest bardzo miły dla oka. Wracając jeszcze do zapięcia to na próżno szukać tu zamka błyskawicznego czy guzika magnetycznego, mamy tu jedynie rzep, który jednak mocno trzyma, a dodatkowo jest w kształcie logotypu be.ez co dodaje ładnego efektu. W środku mamy do dyspozycji przegrodę główną wyścieloną pianką z trzech stron, która dodatkowo zapinana jest regulowanym paskiem na rzep, co skutecznie chroni przed wypadnięciem czy poluzowaniem się w trakcie przenoszenia. Z początku wydawało mi się iż mojego MacBooka Pro wsadzonego dodatkowo w pokrowiec nie będzie się dało zapiąć w komorze, jednak po chwili oględzin odkryłem iż pasek jest odpinany i można go dowolnie umieścić na ściance komory przez co daje nam możliwość dostosowania go do konkretnej wielkości laptopa – bardzo pomysłowo pomyślane. Tuż przed miejscem, gdzie spoczywa laptop mamy jeszcze dwie przegrody (o takim samym rozmiarze jak wspomniana wcześniej). Oddzielone są one od siebie siatką, do której możemy włożyć np. książkę czy ulubiony magazyn. Ta umiejscowiona bardziej z przodu skrywa dodatkowo u jej spodu kieszonkę zapinaną na zamek, gdzie umieścić możemy np. zasilacz do laptopa lub inne peryferia. Na samym przodzie umiejscowione są trzy kieszonki, do których możemy wsunąć np. telefon czy też iPoda lub inne drobne przedmioty. Poniżej nich znajduje się kieszonka zamykana suwakiem. Jak widać ilość przegród i różnego rodzaju kieszonek jest w pełni wystarczająca i poza naszym notebookiem do torby możemy włożyć jeszcze kilka dodatkowych przedmiotów.
Ogólne wrażenia.
Przyznam szczerze, że przejrzałem dziesiątki toreb w różnych sklepach, łącznie z allegro. Jednak żadna nie przemawiała do mnie w takim stopniu jak be.ez LEvertigo, bo przeważnie były to produkty albo za drogie albo nie spełniały moich wymagań. Szukałem torby pionowej, gdyż nie jestem przyzwyczajony do noszenia czegokolwiek na co dzień w torbie i jeżeli już muszę coś zabrać ze sobą to wrzucam to po prostu do plecaka. Na polskim rynku nie ma zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o ten segment. Spasowanie elementów oraz szycie stoi na najwyższym poziomie. Wszystko wygląda bardzo ładnie, żadna nitka nie odstaje, szwy są wykonane mocno i precyzyjnie. Pasek, który przymocowany jest do torby jest szeroki i nawet po dłuższym noszeniu nic nas nie uwiera. Posiada on dodatkowo regulację, tak aby każdy mógł dopasować długość do własnych upodobań. Po przejrzeniu kilku produktów marki be.ez mogę z pełną świadomością przyznać, iż design jak i jakość wykonania to wizytówka tej firmy.
Opisany model torby LEvertigo Street możecie nabyć w Armago w cenie 279,00 zł. W ofercie sklepu znajdują się również inne modele tej torby, w różnych wersjach kolorystycznych oraz rozmiarach (13,3″, 15,4″ oraz 17″). Istnieje również możliwość negocjacji ceny, ale nie zamęczajcie zbytnio z tego powodu Pani Agnieszki
Kolejny test już jutro…
Tagi: Armago, be.ez, Crumpler, futerał, LEvertigo, pokrowiec, The Gimp, torba
niesamowita jest ta torba..
chyba się skuszę za te 279zł, bo ostatnio w iSpocie zrezygnowałem – 300zł ; )
napisz jeszcze jak się zamyka tę torbę, bo to też ciekawe – te zagięte kanty klapy u góry laptopa.
: )
Boki łamią się pod kątem i wchodzą do środka przy zamykaniu, coś na zasadzie podpaski. Można negocjować cenę, także powinno wyjść jeszcze taniej